Choć wielu opiekunów uważa, że psia karma dla kota „niczym się nie różni”, w rzeczywistości jest to jeden z najczęstszych i najbardziej ryzykownych błędów żywieniowych. Kot i pies mają zupełnie inne potrzeby – mruczek potrzebuje zdecydowanie więcej białka zwierzęcego, tłuszczu oraz kluczowych składników odżywczych, których w psiej karmie po prostu brakuje.
Jakie potrzeby ma kot?
Aby organizm kota prawidłowo funkcjonował, potrzebuje dużej ilości białka zwierzęcego i tłuszczu. W przeciwieństwie do psów, koty nie przyswajają dobrze węglowodanów, a ich głównym źródłem energii są składniki pochodzenia zwierzęcego. Ważnym elementem kociej diety jest także tauryna – aminokwas, którego zwierzę nie jest w stanie wytworzyć w odpowiednich ilościach. W diecie muszą się również znaleźć niezbędne witaminy, kwasy tłuszczowe i mikroelementy.
Dlaczego psia karma dla kota nie jest dobrym wyborem?
Koty i psy – inne potrzeby, inny metabolizm
Choć oba gatunki zaliczamy do drapieżników, ich zapotrzebowanie żywieniowe i sposób funkcjonowania organizmu znacząco się różnią. Kot potrzebuje wyższej ilości białka pochodzenia zwierzęcego, większej zawartości tłuszczu oraz określonych składników odżywczych, których pies nie potrzebuje w aż tak dużej ilości. Jego metabolizm jest ściśle uzależniony od pokarmu pochodzenia zwierzęcego, dlatego dieta musi być precyzyjnie dopasowana do tych potrzeb. Psia karma, tworzona zgodnie z wymaganiami psów – zwierząt bardziej „elastycznych” żywieniowo – nie jest w stanie pokryć kociego zapotrzebowania na kluczowe substancje i przy regularnym stosowaniu może prowadzić do niedoborów i problemów zdrowotnych.
Kot jako bezwzględny mięsożerca – dlaczego to ważne w diecie?
Kot jest obligatoryjnym mięsożercą, co oznacza, że jego dieta powinna opierać się przede wszystkim na białku i tłuszczach pochodzenia zwierzęcego. W psiej karmie zawartość tych składników jest zwykle zbyt niska, a dodatkowo często zastępowana większym udziałem węglowodanów, które nie są dla kota odpowiednim paliwem energetycznym.

Dlaczego kot gorzej przyswaja węglowodany niż pies?
Organizm kota nie jest przystosowany do efektywnego trawienia dużej ilości węglowodanów. Psy potrafią wykorzystać je jako źródło energii, natomiast u kotów ich nadmiar może prowadzić do problemów trawiennych, otyłości i zaburzeń metabolicznych.
Co dzieje się z organizmem kota karmionego psią karmą?
Regularne podawanie psiej karmy kotu może prowadzić do poważnych niedoborów – szczególnie tauryny, niacyny, argininy oraz kwasu arachidonowego. Skutkiem są m.in. osłabienie, spadek odporności, problemy z sercem, wzrokiem, narządami wewnętrznymi i kondycją ogólną zwierzęcia. Z tego powodu psia karma nie powinna być podstawą kociej diety.
Psia karma a kocia – najważniejsze różnice żywieniowe
Białko, tłuszcz i energia – dlaczego kot potrzebuje więcej?
Choć na opakowaniach karm dla psów i kotów widzimy podobne informacje, ich skład i przeznaczenie znacząco się różnią. Kot potrzebuje wyższego poziomu białka zwierzęcego oraz większej ilości tłuszczu, ponieważ to właśnie one są jego głównym źródłem energii. Standardowa sucha karma dla psów ma zazwyczaj 18-30% białka, podczas gdy karma odpowiednia dla kota powinna zawierać ponad 30%. Z tego przeważająca część powinna być pochodzenia zwierzęcego. W psiej karmie zwykle jest ich mniej, a ich miejsce zajmują węglowodany, których koci organizm nie wykorzystuje tak efektywnie. W efekcie kot może jeść, ale nadal nie dostaje tego, czego naprawdę potrzebuje.
Tauryna i inne kluczowe składniki – czego brakuje w psiej karmie?
Jednym z najważniejszych elementów kociej diety jest tauryna – składnik kluczowy dla pracy serca, wzroku i układu nerwowego. Ludzie i koty należą do nielicznych gatunków ssaków, które nie są w stanie samodzielnie wytwarzać wystarczającej ilości tego aminokwasu, dlatego musi on być obecny w codziennym pożywieniu. Niedobór tauryny może prowadzić do poważnych problemów z sercem, wzrokiem oraz trawieniem. W specjalistycznych karmach dla mruczków składnik ten jest zawsze dodawany w odpowiednich ilościach.
Psy nie potrzebują go aż tyle, dlatego psia karma dla kota często go nie zawiera lub posiada go w zbyt małej dawce. Podobnie jest w przypadku argininy, niacyny czy kwasu foliowego – kot potrzebuje tych substancji znacznie więcej niż pies. Do tego dochodzi jeszcze kwas arachidonowy; ten niezbędny kotom kwas tłuszczowy nie jest przez nie syntetyzowany, dlatego musi być dodany do kociej karmy. Jego brak może prowadzić do zaburzeń pracy wątroby i nerek. Psy natomiast produkują ten kwas samodzielnie, więc nie jest on konieczny w ich diecie, co stanowi kolejny powód, dla którego psia karma dla kota nie zaspokaja specyficznych potrzeb fizjologicznych mruczka.
Węglowodany, trawienie i ryzyko zdrowotne
Kot z natury jest bezwzględnym mięsożercą, co oznacza, że jego organizm został przystosowany do czerpania energii głównie z białka i tłuszczu. Węglowodany nie są mu szczególnie potrzebne, a w większej ilości mogą wręcz szkodzić. Psy trawią je znacznie lepiej, dlatego w ich karmie często znajduje się ich więcej. Dla kota oznacza to ryzyko biegunek, zaburzeń trawienia, nadwagi, a w dłuższej perspektywie również problemów metabolicznych. Regularne karmienie kota psią karmą może więc prowadzić do niedoborów, osłabienia, problemów z sercem, wzrokiem i narządami wewnętrznymi. To wyraźnie pokazuje, że choć oba produkty mogą wydawać się podobne, psia karma nie zaspokaja fizjologicznych potrzeb kota i nie powinna zastępować pełnoprawnej kociej diety.

Psia karma dla kota – jakie mogą być skutki zdrowotne?
Spożycie kilku granulek psiej karmy nie jest szkodliwe dla mruczka. Regularne podawanie kotu psiej karmy nie kończy się jedynie „nieodpowiednią dietą”, ale może realnie wpłynąć na stan zdrowia zwierzęcia. Braki w taurynie, zbyt niska ilość białka zwierzęcego, niewystarczająca podaż tłuszczu oraz niedobory takich składników jak arginina, niacyna czy kwas foliowy sprawiają, że koci organizm nie funkcjonuje prawidłowo. W dłuższej perspektywie może to prowadzić do szeregu problemów zdrowotnych, nawet jeśli kot je regularnie i miska wydaje się „zawsze pełna”.
Spadek odporności i ogólne osłabienie organizmu
Niewłaściwie zbilansowana dieta osłabia organizm, który przestaje mieć energię do codziennej aktywności. Kot staje się apatyczny, szybciej się męczy i jest bardziej podatny na infekcje.
Problemy z sercem i wzrokiem
Niedobór tauryny to jedno z największych zagrożeń. Może prowadzić do poważnych chorób serca oraz chorób oczu takich jak zwyrodnienia siatkówki, a w konsekwencji nawet do utraty wzroku.

Choroby wątroby, nerek i układu pokarmowego
Brak odpowiednich tłuszczów, niewystarczający poziom białka oraz nieprawidłowe proporcje składników odżywczych mogą obciążać narządy wewnętrzne. Z czasem pojawiają się problemy z pracą wątroby, nerek oraz zaburzenia trawienia.
Problemy skórne i utrata kondycji
Skóra może stać się sucha i podrażniona, a sierść matowa, pozbawiona blasku i wypadająca częściej niż zwykle. To wyraźny sygnał, że organizm nie otrzymuje tego, czego potrzebuje.
Ryzyko niedożywienia mimo „pełnej miski”
Kot może jeść dużo, ale nadal być niedożywiony, ponieważ jego dieta po prostu nie dostarcza mu właściwych składników. To właśnie dlatego psia karma nie powinna być podstawą żywienia kota – nawet jeśli wydaje się „wystarczająco podobna”.
Podsumowanie
Psia karma dla kota nie jest bezpieczną alternatywą i nie powinna zastępować pełnoprawnej kociej diety. Kot ma zupełnie inne zapotrzebowanie żywieniowe niż pies – potrzebuje większej ilości białka i tłuszczu pochodzenia zwierzęcego, tauryny, kwasu arachidonowego oraz wielu kluczowych składników odżywczych, których w psiej karmie zwykle brakuje lub występują w zbyt małej ilości. Regularne karmienie kota jedzeniem przeznaczonym dla psa może prowadzić do niedoborów, osłabienia organizmu, problemów z sercem i wzrokiem, zaburzeń pracy narządów wewnętrznych oraz pogorszenia kondycji skóry i sierści. Nawet jeśli kot „zjada” karmę dla psa chętnie, jego organizm nie otrzymuje tego, czego naprawdę potrzebuje — dlatego zawsze powinien otrzymywać dietę stworzoną specjalnie dla kotów.
Sprawdź także






