Cytaukszoonoza to rzadka choroba odkleszczowa, która przenosi się przez ukąszenie kleszcza i jest wywoływana przez pierwotniaka krwi Cytauxzoon felis. Pasożyt ten bardzo poważnie osłabia organizm kota, ponieważ rozwija się w dwóch etapach – w krwinkach czerwonych oraz w tkankach organizmu. Najgroźniejsza jest faza tkankowa, w której w komórkach układu odpornościowego (makrofagach i monocytach) powstają duże skupiska pasożyta, tzw. schizonty. To właśnie one odpowiadają za gwałtowny, ciężki przebieg choroby i bardzo wysokie ryzyko śmierci kota.
Cytaukszoonoza u kota
Cytaukszoonoza u kota to bardzo poważna choroba pasożytnicza wywoływana przez pierwotniaka Cytauxzoon felis, który przenoszony jest przez kleszcze. Może dotyczyć zarówno kotów domowych, jak i dzikich kotowatych. U kotów żyjących w domach choroba zwykle rozwija się bardzo szybko, a jej leczenie niestety często jest trudne i obarczone dużym ryzykiem niepowodzenia. Pasożyt występuje w dwóch postaciach: w krwinkach czerwonych (forma piroplazmatyczna) oraz w komórkach układu odpornościowego (forma schizontyczna). To właśnie ta druga forma odpowiada głównie za rozwój objawów choroby. Choć przez długi czas cytaukszoonozę uznawano za chorobę niemal zawsze śmiertelną, dziś wiadomo, że niektóre koty potrafią ją przeżyć i mogą stać się bezobjawowymi nosicielami pasożyta.

Jak objawia się cytaukszoonoza u kota?
Pierwsze objawy cytaukszoonozypojawiają się u kota w ciągu 8-12 dni od zakażenia. Początkowo objawy mogą przypominać jedną z wielu innych chorób: opiekunowie zauważają nagłe wystąpienie apatii i brak apetytu u zdrowych dotąd kotów.
Najczęściej występującym objawem klinicznym, również nieswoistym, jest wysoka gorączka w zakresie 39,4–41,7°C, a często powyżej 41,1°C.
Inne objawy, to m.in.:
- Żółtaczka
- Bladość błon śluzowych
- Powiększenie narządów wewnętrznych
- Powiększenie węzłów chłonnych
- Przyspieszony oddech
- Przyspieszona akcja serca
U kotów, u których w przebiegu choroby dochodzi do spadku temperatury ciała (hipotermii), rokowanie jest bardzo niekorzystne. W ostrym przebiegu cytaukszoonozy śmierć może nastąpić nawet w ciągu 36 godzin od pojawienia się pierwszych objawów. Choroba może dotknąć koty w każdym wieku, każdej rasy i płci, jednak najczęściej chorują dorosłe, aktywne koty przebywające na zewnątrz, szczególnie na terenach wiejskich i podmiejskich, gdzie pasożyt występuje częściej i utrzymuje się w środowisku.

Podczas badania klinicznego u kotów chorych na cytaukszoonozę lekarze najczęściej stwierdzają bardzo wysoką gorączkę (u około 90% pacjentów), wyraźną osowiałość, a nawet stan przypominający „depresję”, a także żółtaczkę i widoczne błony migotki. Często pojawia się przyspieszony oddech, odwodnienie oraz szybka akcja serca (tachykardia). U wielu kotów wciąż można zauważyć obecne na ciele kleszcze.
Zauważalna bywa także bladość błon śluzowych, a niektóre zwierzęta wokalizują z powodu bólu. Podczas badania palpacyjnego brzucha stwierdza się bolesność, a dodatkowo często dochodzi do powiększenia wątroby, śledziony oraz węzłów chłonnych. Mogą pojawić się również szmery sercowe lub tzw. rytm galopujący. W cięższych przypadkach obserwuje się zaburzenia neurologiczne, takie jak ataksja (zaburzenia koordynacji ruchów), drgawki, otępienie, a nawet śpiączka. Występować mogą także krwotoczne zapalenie błony naczyniowej oka, wybroczyny na skórze, spadek temperatury ciała (hipotermia) oraz duszność.

Jak koty zarażają się cytaukszoonozą?
Cytaukszoonoza przenosi się poprzez ukąszenie kleszczy. Głównym wektorem są kleszcze samotne (Amblyomma americanum), które przenoszą Cytauxzoon felis. U dzikich kotowatych zakażenie przebiega zwykle łagodnie, a z danych zebranych w USA wynika, że głównym rezerwuarem choroby może być tam ryś amerykański. U tego gatunku pasożyt utrzymuje się we krwi w sposób przewlekły, co umożliwia zarażanie kolejnych kleszczy – stąd inna nazwa tej choroby: tzw. gorączka rysi.
Niestety, koty domowe przechodzą chorobę w bardzo ciężki sposób – w większości analizowanych przypadków kończyła się ona śmiercią. Powrót do zdrowia odnotowano jedynie w jednostkowych przypadkach.
Do zakażenia dochodzi w ciągu 36 godzin od wczepienia się kleszcza w zdrowego kota. W tym czasie sporozoity mogą wniknąć do jednojądrzastych komórek gospodarza (np. makrofagów), gdzie przechodzą bezpłciowe rozmnażanie, a następnie przedostają się do krwi lub przestrzeni międzykomórkowej. Tam ponownie atakują erytrocyty, w których się namnażają i tworzą różne formy piroplazmatyczne, utrzymując pasożyty we krwi.
Cytaukszoonoza ma wyraźny charakter sezonowy – przypadki obserwuje się głównie wiosną i latem, kiedy kleszcze są najbardziej aktywne. Choroba rzadko występuje w okresie od listopada do marca.
Jak przebiega cytaukszoonoza u kota?
Przebieg zakażenia, zarówno naturalnego, jak i eksperymentalnego, jest podobny. W początkowej fazie pojawiają się objawy nieswoiste, takie jak apatia, utrata apetytu i wysoka gorączka (nawet do 41,5°C). W miarę rozwoju choroby mogą wystąpić: żółtaczka, brunatne zabarwienie moczu, duszność, zaburzenia krążenia (wydłużony czas wypełnienia naczyń włosowatych), a także objawy niewydolności serca, którym towarzyszą charakterystyczne szmery osłuchowe.
W terminalnej fazie cytaukszoonozy dochodzi do gwałtownego pogorszenia stanu ogólnego kota. Występuje spadek temperatury ciała poniżej normy fizjologicznej oraz utrata przytomności, prowadząca do śpiączki i śmierci.

Diagnozowanie cytaukszoonozy
Badanie mikroskopowe rozmazu krwi
Podstawową metodą diagnostyczną jest badanie mikroskopowe rozmazu krwi obwodowej barwionego metodą Giemsy. Pozwala ono na uwidocznienie merozoitów Cytauxzoon felis wewnątrz erytrocytów, gdzie często przyjmują one charakterystyczny kształt pierścienia. Należy jednak pamiętać, że w początkowym stadium choroby parazytemia jest niska (1–4%) i gwałtownie wzrasta (nawet do 25%) dopiero po ustąpieniu pierwszej gorączki. Istotnym ograniczeniem jest faza schizogonii (przederytrocytarna), w której pasożyty są praktycznie niewykrywalne w krwi, co wymusza powtarzanie badań w kolejnych dniach u pacjentów z podejrzeniem inwazji.
Diagnostyka molekularna (PCR) i serologiczna
Techniką o najwyższej czułości i swoistości jest badanie PCR, które najczęściej wykorzystuje gen 18S RNA do wykrycia materiału genetycznego pasożyta. Narzędzie to jest niezwykle skuteczne w identyfikacji zarówno stanów ostrych, jak i bezobjawowych nosicieli, a sekwencjonowanie produktów PCR pozwala na rozróżnienie szczepów o różnej zjadliwości. Z kolei testy serologiczne (np. immunofluoroscencja pośrednia) pozwalają na wykrycie przeciwciał i odróżnienie C. felis od innych morfologicznie podobnych pierwotniaków, takich jak Babesia felis. Główną barierą w obu przypadkach pozostaje czas oczekiwania na wynik, który przy naddostrym przebiegu choroby (śmierć nawet w ciągu 5 dni od pierwszych objawów) może uniemożliwić wdrożenie celowanego leczenia na czas.
Biopsja narządowa
Ewentualnym rozwiązaniem jest biopsja cienkoigłowa śledziony, węzłów chłonnych, wątroby lub płuc, która może wykazać wcześniejszą obecność schizontów niż badanie rozmazu krwi – jednak u kotów z zaburzeniami krzepnięcia istnieje ryzyko krwawienia. Pozwala to na wykrycie fazy tkankowej – dużych schizontów w makrofagach i monocytach, które formują się w tych narządach.
Czy można wyleczyć kota z cytaukszoonozy?
Nie istnieje jeden prosty, uniwersalny schemat leczenia cytaukszoonozy u kotów. Lekarz weterynarii może zdecydować o zastosowaniu leków przeciwpierwotniakowych, jednak na podstawie literatury fachowej wiadomo, że ich skuteczność bywa ograniczona. W publikacjach naukowych jako leczenie z wyboru opisuje się podawanie doustnie leku przeciwmalarycznego w połączeniu z antybiotykiem oraz bardzo intensywną opieką wspomagającą. Taka opieka obejmuje przede wszystkim dożylne nawadnianie, przetaczanie krwi, żywienie sondą u kotów, które nie są w stanie jeść samodzielnie, a także skuteczne łagodzenie bólu. Bez jakiejkolwiek terapii śmiertelność w przebiegu cytaukszoonozy sięga niemal 100%, natomiast odpowiednio prowadzone leczenie może obniżyć ją do około 40%. Koty przewlekle zakażone, które nie wykazują objawów choroby, zazwyczaj nie wymagają terapii.

Czy kot w Polsce może zarazić się cytaukszoonozą?
Tak, kot w Polsce może potencjalnie zarazić się cytaukszoonozą, choć obecnie ryzyko jest bardzo niskie. Do 2011 roku choroba występowała wyłącznie u kotów w Stanach Zjednoczonych. Jednak w ostatnich latach przypadki zachorowań zaczęto odnotowywać także w Europie – m.in. we Włoszech.
Prawdopodobnie jest to wynik zmian klimatycznych, które sprzyjają migracji i osiedlaniu się nowych gatunków kleszczy, mogących przenosić Cytauxzoon felis. Pasożyt ten został już wykryty u dzikich rysi iberyjskich, które – mimo braku objawów – stanowią rezerwuar zakażenia dla kleszczy.
Profilaktyka
Najskuteczniejszą metodą zapobiegania cytaukszoonozie jest systematyczne stosowanie profilaktyki przeciwkleszczowej, np. za pomocą preparatów typu spot-on. Jest to szczególnie istotne w okresie wiosennym, kiedy aktywność kleszczy będących wektorami C. felis jest najwyższa. Oprócz stosowania preparatów bójczych, kluczowe jest ograniczenie wędrówek kotów, w czym bardzo pomocna może okazać się kastracja, zmniejszająca chęć zwierząt do oddalania się od domu.
Zagrożenie jest największe na obszarach wiejskich oraz zalesionych obrzeżach miast, ze względu na bliskość naturalnego rezerwuaru pasożytów. Dodatkowo należy dbać o ogólną kondycję zdrowotną kota, ponieważ współistniejące infekcje bakteryjne lub wirusowe, prowadzące do spadku odporności, zwiększają ryzyko zachorowania. Warto również podkreślić, że do tej pory nie opracowano szczepionki przeciwko tej chorobie, gdyż nie prowadzono badań nad jej immunoprofilaktyką.
Podsumowanie
Na zakończenie warto podkreślić, że cytaukszoonoza to jedna z najpoważniejszych chorób odkleszczowych u kotów. Choć występuje rzadko, jej przebieg bywa gwałtowny, a ryzyko śmierci jest bardzo wysokie, zwłaszcza gdy nie zostanie szybko rozpoznana i leczona. Choroba rozwija się po ukąszeniu zakażonego kleszcza i może dotknąć zarówno koty domowe, jak i te żyjące na zewnątrz. Pierwsze objawy często są niespecyficzne, dlatego każdy nagły spadek aktywności, brak apetytu, wysoka gorączka czy pogorszenie stanu ogólnego powinny być sygnałem do natychmiastowej wizyty u lekarza weterynarii. Szybka diagnostyka i intensywne leczenie mogą uratować życie części chorych zwierząt. Jednocześnie ogromne znaczenie ma profilaktyka – regularne zabezpieczanie kota przed kleszczami i ograniczenie jego kontaktu z terenami, gdzie ryzyko zakażenia jest większe. Dzięki temu można znacząco zmniejszyć prawdopodobieństwo zachorowania.
Sprawdź także:






