Każdy opiekun domowego czworonoga wie, jak poważne niebezpieczeństwo dla jego pupila stanowią choroby przenoszone przez kleszcze. Niestety wśród niektórych osób wciąż panuje przekonanie, że aktywność tych pasożytów jest sezonowa, a małe pajęczaki żywiące się krwią mogą zaatakować ich psa lub kota przede wszystkim późną wiosną i jesienią. To właśnie ten mit jest przyczyną, dla którego tak wiele zwierzaków trafia w miesiącach zimowych do lecznic z powodu zaawansowanej babeszjozy i innych chorób odkleszczowych! Dlaczego zima nie chroni twojego pupila przed atakami kleszczy? I kiedy tak naprawdę zaczyna się sezon na kleszcze?

Kiedy zaczyna się sezon na kleszcze?
Przyjęło się uważać, że kleszcze zaczynają żerować dopiero wtedy, gdy temperatura przekroczy 5°C. Faktycznie pasożyty te najlepiej czują się w temperaturze od około 5 do 15 stopni. Jednak w praktyce oznacza to, że w polskich warunkach klimatycznych mogą być aktywne nie tylko od marca do listopada, ale również zimą, gdy pojawiają się cieplejsze dni. Wystarczy kilka dni z temperaturą na plusie, by wygłodniałe kleszcze obudziły się z letargu i rozpoczęły poszukiwanie ofiary. Nie muszą to być długotrwałe okresy ocieplenia – czasem zaledwie krótkotrwałe ocieplenie wystarczy, by stały się aktywne. Co więcej, coraz łagodniejsze zimy sprawiają, że okres ich żerowania się wydłuża.
W praktyce oznacza to, że sezon na kleszcze może trwać przez cały rok. Szczyt ich aktywności przypada zwykle na maj i czerwiec oraz wrzesień i październik. W tych miesiącach pies może przynieść ze spaceru nawet kilkanaście wbitych w skórę pasożytów. Jednak mniejsza liczba kleszczy zimą wcale nie oznacza mniejszego zagrożenia – jeden zakażony kleszcz wystarczy, by doszło do rozwoju potencjalnie śmiertelnej choroby odkleszczowej.
Gdzie kleszcze mogą zaatakować psa lub kota?
Wielu opiekunów kojarzy kleszcze wyłącznie z lasem i wysokimi zaroślami. Tymczasem pasożyty te doskonale radzą sobie również w środowisku miejskim. Można je spotkać:
- w parkach i na skwerach,
- na osiedlowych trawnikach,
- na łąkach,
- w przydomowych ogrodach,
- w zaroślach przy chodnikach,
- na terenach rekreacyjnych w centrum miasta.
Wbrew powszechnej opinii, kleszcze nie spadają z drzew – najczęściej czają się w trawie i niskiej roślinności, by zaczepić się o sierść przechodzącego zwierzaka. Co istotne, mogą również zostać przyniesione do domu na ubraniu opiekuna. Wystarczy spacer po trawniku, by pasożyt przedostał się do mieszkania, a następnie w dogodnej dla siebie temperaturze rozpoczął żerowanie na skórze domowego pupila – nawet jeśli na dworze panuje silny mróz.

To wszystko oznacza, że zagrożone są nie tylko psy spacerujące po lesie, ale także zwierzęta wychodzące jedynie na krótkie spacery wokół bloku czy przebywające w ogrodzie. Nawet kot niewychodzący może zostać narażony, jeśli kleszcz zostanie przyniesiony do domu przez człowieka lub innego zwierzaka.
Dlaczego zimą przypadki chorób odkleszczowych są tak częste?
Wiele przypadków chorób odkleszczowych u psów i kotów przypada właśnie na późną jesień i zimę. Powodem jest obniżona czujność opiekunów, którzy nieświadomi zagrożenia rzadziej przeglądają sierść pupila po spacerze. Dodatkowo wiele osób przerywa stosowanie preparatów przeciwkleszczowych wraz z nadejściem pierwszych przymrozków i opadów śniegu. Tymczasem nawet krótka przerwa w profilaktyce może pozostawić czworonoga bez ochrony w momencie nagłego ocieplenia. Warto pamiętać, że środki przeciwko kleszczom nie działają natychmiast – pełną skuteczność osiągają po określonym czasie od podania. Dlatego zastosowanie preparatu dopiero w dniu ciepłego spaceru może okazać się zbyt późne, by zapewnić pupilowi odpowiednią ochronę.
Co zrobić, gdy zwierzak złapie kleszcza?
Jeśli pies lub kot złapie kleszcza, najważniejsze jest szybkie i prawidłowe usunięcie pasożyta. Im krócej kleszcz pozostaje wbity w skórę, tym mniejsze ryzyko, że pasożyt przekaże czworonogowi bakterie, wirusy lub pierwotniaki odpowiedzialne za groźne choroby odkleszczowe, takie jak babeszjoza, borelioza, anaplazmoza czy mykoplazmoza.

Wgryzionego kleszcza należy złapać jak najbliżej skóry palcami, pęsetą lub specjalną kleszczołapką, a następnie wyciągnąć jednym zdecydowanym ruchem i zdezynfekować miejsce ukłucia. Nie należy wykręcać pasożyta ani smarować go tłuszczem lub alkoholem – zwiększa to jedynie ryzyko urwania się głowy pasożyta i zakażenia rany. Jeśli w skórze pozostanie fragment kleszcza lub miejsce po ugryzieniu zacznie się niepokojąco zmieniać, należy skonsultować się z lekarzem weterynarii. Po usunięciu pasożyta konieczna jest uważna obserwacja samopoczucia czworonoga.
Jakie objawy mogą świadczyć o chorobie odkleszczowej?
Wiele chorób odkleszczowych przez długi czas może rozwijać się bez wyraźnych objawów, przez co niektóre zwierzaki trafiają do specjalisty dopiero wtedy, gdy dojdzie już do poważnych powikłań. Dlatego zawsze po ugryzieniu przez kleszcza należy przez kilka dni uważnie obserwować zachowanie pupila. Do niepokojących objawów należą między innymi:
- apatia i osłabienie,
- brak apetytu,
- podwyższona temperatura ciała,
- ciemny, brunatny mocz (charakterystyczny dla babeszjozy),
- bladość błon śluzowych,
- kulawizna,
- powiększone węzły chłonne,
- wymioty lub biegunka.
W przypadku zauważenia któregokolwiek z tych objawów u psa lub kota należy jak najszybciej udać się do lekarza weterynarii i poinformować o możliwości ugryzienia przez kleszcza. W wielu przypadkach czas reakcji ma kluczowe znaczenie dla życia zwierzęcia – nieleczona choroba odkleszczowa może już w kilka godzin doprowadzić do poważnego uszkodzenia nerek, wątroby lub śledziony, a nawet do śmierci czworonoga.

Jak zapewnić pupilowi skuteczną ochronę przed atakami kleszczy?
Najskuteczniejszą metodą ochrony przed inwazją kleszczy i innych pasożytów skórnych (pchły, wszy) jest całoroczne stosowanie weterynaryjnych preparatów przeciwkleszczowych. Nie należy robić przerw podczas zimowych miesięcy, niezależnie od temperatury i grubości okrywy śnieżnej.
Na rynku dostępne są różne formy zabezpieczenia przed kleszczami. Wybierając preparat, należy kierować się jego skutecznością, bezpieczeństwem oraz zaleceniami lekarza weterynarii. Produkty weterynaryjne zawierające substancje o udowodnionej skuteczności – takie jak fipronil – działają poprzez porażenie układu nerwowego pasożyta po rozpoczęciu żerowania, co prowadzi do jego obumarcia.
Krople FIPREX z fipronilem aplikowane bezpośrednio na skórę tworzą w warstwie lipidowej naskórka niewidzialną, wodoodporną powłokę, która chroni psa lub kota przed inwazją kleszczy przez okres 4 tygodni. Regularna, comiesięczna aplikacja kropli zapewni zwierzakowi nieprzerwaną ochronę. Koszt takiej profilaktyki jest nieporównywalnie niższy niż leczenie chorób odkleszczowych, które często wiąże się z wydatkiem nawet kilku tysięcy złotych, a nie zawsze kończy się pełnym powrotem do zdrowia.

Nie uzależniaj profilaktyki od kalendarza!
Zmieniający się klimat sprawia, że granice sezonu na kleszcze coraz bardziej się zacierają. Zimy są łagodniejsze i choć zdarzają się silne mrozy, podczas których temperatura spada nawet poniżej -20 stopni, to okresy dodatnich temperatur pojawiają się nawet w styczniu czy lutym, a pasożyty wykorzystują każdą okazję do żerowania. Dlatego odpowiedzialny opiekun nie powinien uzależniać profilaktyki od kalendarza. Całoroczna ochrona to najskuteczniejszy sposób na zminimalizowanie ryzyka groźnych chorób odkleszczowych.
Najczęściej zadawane pytania
Kiedy zaczyna się sezon na kleszcze?
Sezon na kleszcze rozpoczyna się, gdy temperatura przekracza około 5°C, jednak w praktyce pasożyty mogą być aktywne przez cały rok. Wystarczy kilka cieplejszych dni zimą, aby kleszcze rozpoczęły żerowanie. Największą aktywność obserwuje się zwykle w maju–czerwcu oraz we wrześniu–październiku.
Czy zimą pies lub kot może złapać kleszcza?
Tak. Coraz łagodniejsze zimy sprawiają, że kleszcze są aktywne również w miesiącach zimowych. Pasożyty mogą zaatakować zwierzę nawet podczas krótkiego spaceru w cieplejszy dzień, a także zostać przyniesione do domu na ubraniu opiekuna.
Gdzie najczęściej znajdują się kleszcze?
Kleszcze występują nie tylko w lasach, ale także w miastach – w parkach, na osiedlowych trawnikach, w ogrodach, na łąkach czy w zaroślach przy chodnikach. Najczęściej bytują w trawie i niskiej roślinności, skąd zaczepiają się o sierść przechodzącego zwierzęcia.
Co zrobić, gdy znajdę kleszcza u psa lub kota?
Kleszcza należy usunąć jak najszybciej, chwytając go jak najbliżej skóry i wyciągając zdecydowanym ruchem. Po usunięciu trzeba zdezynfekować miejsce ukłucia i obserwować zwierzę przez kilka dni. W razie niepokojących objawów należy skontaktować się z lekarzem weterynarii.
Czy jeden kleszcz może być groźny?
Tak. Nawet pojedynczy zakażony kleszcz może przenieść groźne choroby, takie jak babeszjoza, borelioza czy anaplazmoza. Dlatego każdorazowe ugryzienie stanowi potencjalne zagrożenie dla zdrowia zwierzęcia.
Czy kot niewychodzący może złapać kleszcza?
Tak. Kleszcz może zostać przyniesiony do domu na ubraniu człowieka lub sierści innego zwierzęcia, a następnie zaatakować kota w warunkach domowych.
Sprawdź także:






